La Rivista
Kto pyta, nie błądzi. Jak oglądać włoską TV, mieszkając w Polsce – i nie tylko.
Julia, Lipiec 2, 2012, Język, Różne

Kochani,
oto jestem. Na Sardynii było bosko. Mam Wam tyyyyyle do opowiedzenia! Już w najbliższy czwartek podzielę się pierwszą porcją wrażeń oraz kilkoma zdjęciami z mojej cudownej wyprawy. Koniecznie wpadnijcie na Via Giulia!
 
Teraz jednak czas już na powrót do rzeczywistości – Warszawy, która powitała mnie burzowym niebem, wczorajszego przegranego meczu (zacytuję tylko włoskie gazety: Italia, grazie lo stesso! ♥) oraz naszych pogawędek, które są dla mnie osłodą w obliczu dwóch poprzednich okropieństw! :)
 
Jak na pierwszy poniedziałek miesiąca przystało, mam dla Was parę informacji stanowiących odpowiedź na najciekawsze pytania, jakie dostaję od Was drogą mailową.
 
Czasownik na uprzęży
 
Pytanie pierwsze tyczy się pewnego ciekawego czasownika. Zerknijcie.
 

escalappiare

 
Asiu, ciekawa jestem bardzo, gdzie znalazłaś takie dziwne słowo? :) Podejrzewam, że tak naprawdę pytasz o czasownik „scalappiare„, tyle, że w odmianie regionalnej (pod tym linkiem zobaczyć możesz, że „escalappiare” uważane jest za błędnie napisany wyraz „scalappiare”).
 
A teraz znaczenie: „calappio” to uprzęż, smycz, a także pułapka i klatka. „Scalappiare” to wobec tego spuścić ze smyczy, z uprzęży, uwolnić.
 
Włoska TV – to, co trudno dostępne, smakuje najlepiej! :)
 
Drugie pytanie pochodzi od Marty z Legnicy. Przyznam, że znalezienie odpowiedzi na nie kosztowało mnie trochę wysiłku! Marta nie ma dostępu do anteny satelitarnej i zależy jej na możliwości oglądania włoskiej telewizji przez komputer. Niestety nie jest to takie proste – jeśli próbujemy obejrzeć włoską TV z komputera nieznajdującego się na terytorium Italii, na większości stron oferujących usługę streamingu pojawia się napis „Przykro nam, ten materiał dostępny jest tylko na terytorium Włoch.”. Od czego jednak macie Julkę-MacGyvera!:)
 
włoska tv

 
Wyszperałam i sprawdziłam – najłatwiejszy dostęp do włoskiej telewizji uzyskacie przez tę stronę:
http://www.rai.tv/
 
Można także skorzystać z poniższych linków:
- http://www.finferlotv.blogspot.com/
działa tutaj m.in. TG5 oraz Rai 1,2,3,4, trzeba tylko przecierpieć irytujące reklamy. Jak sprawdziła Marta, chat z boku przestaje przeszkadzać, gdy powiększymy okienko do pełnego ekranu (wówczas po prostu znika).

- http://rb.coolstreaming.us/ lub http://www.robabuona.com/
tu można oglądać np. telewizję Cielo oraz RAI (po godzinie 12.00).

Miłośnikom Włoch bez dostępu do „talerza” polecam także strony takie, jak te:
http://it.justin.tv/directory
http://wwitv.com/television/104.htm
http://www.ipse.com/tv.html
dostępne są tu różne włoskie kanały oraz filmiki, jednak niestety – nie jest to raj/rai. :)
 
Mam nadzieję, że owoce moich poszukiwań będą dla Was przydatne. A może sami znacie jakieś ciekawe linki, którymi chcielibyście podzielić się z innymi Czytelnikami? Dajcie koniecznie znać!
 
Buona visione i buona settimana! :)
 

Zostaw komentarz - pojawi się on po zatwierdzeniu przez Julię.



  • Dzięki kochana, szukałam tej strony i w końcu mogę sobie ogladać :)

    Ewelina | Marzec 20, 2014 21:38 | Odpowiedz
    • Bardzo się cieszę, miłego oglądania! :)

      Julia Wollner | Marzec 21, 2014 10:04 | Odpowiedz
    • Uwielbiam Panią!!!Dziękuję!!!

      Iwona | Lipiec 25, 2012 17:56 | Odpowiedz
      • Ojej! A ja uwielbiam moje Czytelniczki! :)

        Julia Wollner | Lipiec 25, 2012 18:00 | Odpowiedz
      • Dziękuję za linki! Można pooglądać telewizję bez wyrzutów sumienia, że marnuje się czas; bo przecież robimy to z czysto naukowych powodów! ;) )

        Nadia | Lipiec 5, 2012 11:28 | Odpowiedz
        • dokładnie tak! :)

          Julia Wollner | Lipiec 9, 2012 09:22 | Odpowiedz
        • O jak fajnie, że wreszcie znowu będą nowe artykuły:)
          Co do włoskiej telewizji, to na stronie RAI można oglądać sobie np. różne seriale. Mnie osobiście wciągnęło romantyczne „Capri” ;) Ale teraz zabieram się za „Commissario Montalbano” na podstawie książek Andrea Camilleri. A muszę przyznać, że oglądanie seriali jest bardzo przyjemną formą nauki włoskiego :)

          Agnieszka | Lipiec 2, 2012 21:34 | Odpowiedz
          • Jedną z przyjemniejszych! Dlatego proszę się nie lenić i zaplanować wieczór na kanapie przed tv! :) )

            Julia Wollner | Lipiec 3, 2012 07:44 | Odpowiedz
          • dobry pomysł!!! Telewizji jeszcze nie oglądałam ale w tej chwili np. słucham Radio Milazzo :-) ha ha ha :-) pamiętam, że będąc we włoszech dużo słów nauczyłam się słuchając „cento due cinque!” ha ha :D

            Agnes | Lipiec 2, 2012 21:29 | Odpowiedz
            • witam w klubie :)

              Julia Wollner | Lipiec 3, 2012 07:44 | Odpowiedz
            • Sardynia jest jednym z moich kolejnych kierunków , ktory koniecznie muszę zobaczyć i chociaz troszeczke poznać. Będę b.zadowolony jak opisze to Pani swoimi jakze barwnymi słowami , zachęcającymi tym bardziej do odwiedzenia tej pięknej Wyspy.
              Podobno Sardyńczycy są śmiertelnie obrażeni kiedy nazywa sie ich…Włochami??? Koniecznie prosze o tym napisać, hehe Saluti

              Krzysztof | Lipiec 2, 2012 15:15 | Odpowiedz
              • To prawda, chociaż akurat tę odrębność czułam bardziej na Sycylii. Moje gorące wrażenia z Sardynii na blogu już w czwartek! Do zobaczenia!

                Julia Wollner | Lipiec 3, 2012 07:45 | Odpowiedz
              • Wreszcie nowy artykuł:)

                agnieszka | Lipiec 2, 2012 11:54 | Odpowiedz
                • I z jaką przyjemnością opublikowany! :) Dziękuję za cierpliwość! :)

                  Julia Wollner | Lipiec 2, 2012 11:59 | Odpowiedz